Nurkowanie w piance w zimnej wodzie

Nurkowanie w piance w zimnej wodzie, czyli coś dla prawdziwych twardzieli.

Dla zdecydowanej większości nurków, sezon kończy się wraz z odejściem ciepłych i słonecznych dni. Oczywiście jest to naturalna kolej rzeczy, gdyż wszystkie sporty wodne kojarzą się bardziej z latem niż z zimą. No wszystkie oprócz morsowania, bo tutaj wysoka temperatura wody jest raczej niewskazana. Szczęśliwi ci, którzy posiadają w swoim nurkowym majdanie suchy skafander i dobry ocieplacz. Dla posiadaczy suchych skafandrów nie ma raczej pory roku, kiedy nie można nurkować. O zaletach nurkowania w suchym skafandrze możesz dowiedzieć się między innymi na kursie nurkowania w suchych skafandrach. No dobrze ale co w sytuacji, gdy nie mamy suchego skafandra i jedyne w co możemy wskoczyć to neoprenowa pianka? Otóż, okazuje się, że jest kilka patentów, które pomogą nam przetrwać nurkowania zarówno w zimnych wodach jak i podczas chłodniejszych dni.

Wbrew pozorom, nurkowanie w piance w zimnej wodzie, nie jest aż tak straszne jak Wam się wydaje. Sam niejednokrotnie wskakiwałem do wody w środku zimy na jednego czy dwa nurkowania. Jak widać żyję, mam się dobrze choć niektórzy z moich znajomych czy rodziny uważali, że zwariowałem. Tak naprawdę wszystko zależy od tego jak podejdziemy do tego tematu oraz jak poukładamy sobie w głowie nasze nurkowanie. Jeżeli od samego początku będziemy nastawieni na to, że zmarzniemy, to uwierzcie mi, że tak właśnie się stanie. Przede wszystkim zakodujmy sobie w głowie, że będzie to nurkowanie "inne" niż dotychczas robiliśmy. Owszem na początku będzie chłodno, ale czy pamiętacie na jakiej zasadzie działa skafander neoprenowy?

W piance też można zanurkować

Dokładnie! Zatrzymuje ogrzaną naszym własnym ciałem wodę i uniemożliwia jej wydostanie się na zewnątrz. A czy podczas nurkowania w Polsce, woda latem na głębokości np 20 lub 30 metrów jest bardzo ciepła czy raczej zimna? No wydaje mi się, że zdecydowanie do najcieplejszych nie należy i jest raczej zimna. Tak na około 4-8° C. Poza tym warto zauważyć, iż woda na jesień na pewno będzie cieplejsza niż na wiosnę. To z uwagi na fakt, że zbiornik wodny potrzebuje dużo czasu żeby się wychłodzić po gorącym lecie. Natomiast na wiosnę, woda będzie potrzebowała znacznie więcej czasu do nagrzania się do zadowalającej nas temperatury.

Żeby samo nurkowanie było dla nas jak najbardziej przyjemne, można zastosować kilka prostych sztuczek. I od razu mówię, nie jest to żadna tajemna wiedza. Wszystkie te patenty sprawdziłem na własnej skórze i dzisiaj się dziele nimi z Wami. Oto  przedstawiam Wam kilka sprawdzonych sposobów na to aby nurkowanie w piance w zimnej wodzie było dla nas jak najbardziej przyjemne.

Wlanie ciepłej wody pod piankę

Sposób jakże prosty i banalny, jednakże duża część nurków w ogóle nie bierze go pod uwagę. Cały pic polega na tym, że na nasze nurkowanie musimy przygotować sobie ciepłą wodę np. w termosie lub wziąć bezpośrednio z bazy nurkowej. Gdy będziemy gotowi do wejścia pod wodę, wówczas wlewamy sobie pod piankę ciepłą wodę, która rozleje się po najgłębszych zakamarkach naszego ciała. Ja zazwyczaj brałem wodę z bazy nurkowej do dużego 5 litrowego baniaczka. I wlewałem ją w całości pod piankę. Czym więcej ciepłej wody wlejemy, to tym mniejszy będzie szok gdy pod piankę dostaną się niewielkie ilości zimnej wody. Uwierzcie mi, że tak przygotowani do nurkowania możemy iść nawet pod lód na około 30 - 40 minut. Choć to ile wytrzymamy w zimnej wodzie zależy w dużej mierze od naszego odczuwania zimna oraz pianki w jakiej nurkujemy.

Wywinięcie manszet do wewnątrz

Wywinięcie manszet zarówno przy nadgarstkach jak i kostkach, jest bardzo dobrym sposobem na zatrzymanie wody pod pianką. Dzięki takiemu zabiegowi, woda i cienki neopren będą tworzyć swego rodzaju kołnierz wokół naszych kończyn. Oczywiście, w momencie gdy woda spod naszego skafandra nie ma możliwości wypłynięcia i wymieszania się z zimniejszą wodą z otoczenia, to jesteśmy w stanie przez dłuższy czas utrzymać ciepłotę naszego ciała. Ten trik doskonale działa z przytoczonym wyżej przykładem wlewania pod piankę ciepłej wody.

wywinięte manszety

Założenie żylety

Zimno? Ubierz się na cebulkę. Ta zasada działa również pod powierzchnią wody. Aby przez dłuższy czas odizolować się od otaczającego nas zimna, można założyć pod nasz skafander neoprenowy tzw. żyletę. Jest to nic innego jak bardzo cienka pniaka z krótkimi rękawkami i nogawkami. Zazwyczaj ma ona od 1mm do 2mm grubości. Dzięki temu, że jest taka cienka to bez problemu zmieści się pod naszym skafandrem oraz dociepleniem. Poza tym, żyletę można założyć dopiero na drugie nurkowanie, kiedy to będziemy już lekko wychłodzeni po pierwszym nurku.

Założenie bielizny termoaktywnej

Co? Bielizna termoaktywna do nurkowania w piance neoprenowej? Dokładnie tak, dobrze widzisz. Pewnie pomyślisz, że zwariowałem. Otóż nie. Jeżeli nasza odporność na zimno jest względnie duża i największym problemem dla nas jest założenie zimnej, mokrej pianki to wtedy na ratunek przychodzi bielizna termoaktywna. Przed włożeniem zimnej pianki, załóż na siebie bieliznę termoaktywną i dopiero na to skafander nurkowy. Uczucie zimna i dyskomfort na pewno nie będzie tak duży, jak  ma to miejsce w przypadku zakładania zimnej pianki bezpośrednio na rozgrzane ciało. Oczywiście zaraz ktoś może powiedzieć, że lepiej jest założyć żyletę. Tak, racja. Ale jak nie masz żylety to wówczas możesz użyć bielizny termoaktywnej.

Coś na rozgrzewkę po nurkowaniu...

No i przechodzimy do sedna sprawy. Po nurkowanie w piance w zimnej wodzie bardzo dobrze jest wypić coś ciepłego np. gorącą herbatę lub czekoladę. Ja zawsze na wyjazdy nurkowe w porze od jesieni do wiosny zabieram małą butlę turystyczną. Zajmuje ona naprawdę mało miejsca, a po wyjściu z wody dosłownie w kilka minut możemy mieć w rękach kubek z gorącym napojem. Wypicie czegoś gorącego i zjedzenie dobrej kanapki lub czekolady na pewno pomoże nam złapać właściwą temperaturę. Co niektórzy na takie nurkowania zabierają również własne nalewki, które podobno też dobrze potrafią rozgrzać człowieka. Podobno, bo wiecie... znajomi mówili 😉

Jak sami widzicie, nurkowanie w piance w zimnej wodzie nie musi być dla nas największym koszmarem. Wystarczy, że zastosujesz tych kilka praktycznych wskazówek podczas swoich nurkowań. Przekonasz się wtedy sam, że nurkowanie zimą czy późną jesienią nie jest takie złe. Pomyśl sobie o tym, że to właśnie wtedy w większości miejsc nurkowych panuje najlepsza widoczność. Wydaje mi się, że dla takich widoków warto jest troszkę zmarznąć. Ja wskakuję do wody na jesiennego nurka, a Ty?

0 komentarze/y

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *