Nowy rok, nowe pomysły, nowe wyzwania

Mamy zimę… a przynajmniej tą kalendarzową. Zimowa aura nas nie rozpieszcza, a o nurkowaniu podlodowym możemy co najwyżej pomarzyć. W niektórych regionach nawet o jeździe na nartach musimy pomarzyć. Ale dla nas najważniejsze pytanie na dzień dzisiejszy, to czy jest lód na Zakrzówku? Z przykrością odpowiadamy że  niestety nie…

Być może gdzieś w Polsce akweny nie są pokryte warstwą lodu ale tu, na naszym krakowskim Zakrzówku lodu nie widać. Niestety wszystko wskazuje na to, że w tym roku lodu nie będzie. Pewnie zapytacie dlaczego? Otóż Zakrzówek jest dość głębokim akwenem – jak się dobrze wsadzi rękę w dno to na niektórych komputerach można zobaczyć wskazanie 31 metrów. Powierzchnia lustra wody to około 36 hektarów. To wszystko sprawia, że zbiornik wystudza się bardzo długo. Musi być naprawdę kilka dni dobrego mrozu, żeby zaczęły powstawać zalążki lodu na powierzchni wody. Generalnie można to ująć w prostym sformułowaniu: “Jak lodu nie ma, to nie ma i nie ma ale jak już przyjdzie to trzyma do marca”. Dlaczego lód ma się utrzymywać aż do marca? Ponieważ jak już chwyci lód, to musi upłynąć dużo czasu zanim się całkowicie roztopi. Zbiornik jest dookoła otoczony pionowymi ścianami pnącymi się prawie 30 metrów w górę, przez co promienie słoneczne docierają do lustra wody nieco później i tym samym później następuje proces odmarzania całego akwenu.

Wyzwania i postanowienia noworoczne

Okej, lodu nie ma ale przecież nurkować można bez względu na to, że dookoła panuje plucha. Oczywiście nasza (wspaniała) ekipa jeździ na nurkowania na Zakrzówek ale nie jest to aż tak często, jak w sezonie letnim. W związku z tym, że zaczął nam się nowy rok, a lubimy stawiać sobie wyzwania i rzecz jasna je realizować, postanowiliśmy zacząć pisać coś na wzór bloga. Nie wiemy dokładnie czy jest to słuszne określenie, niemniej jednak będziemy chcieli poruszyć tutaj kilka kwestii związanych ze szkoleniem, nurkowaniem, wyjazdami patentami oraz innymi rzeczami związanymi pośrednio lub bezpośrednio z nurkowaniem. To co będziemy tutaj pisać będzie opierało się na na wiedzy którą posiadamy oraz zdobytemu doświadczeniu, podczas tych kilku dobrych – dziesięciu lat – związanych z nurkowaniem.

Myślę, że to tyle tytułem wstępu. Tymczasem oddajemy Wam w ręce naszą nową stronę internetową – przerwę w kursach wykorzystaliśmy na jej budowę 😉 Mamy nadzieję, że jest dla Was czytelna oraz przypadła Wam do gustu.

Czołem i do usłyszenia!

0 komentarze/y

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

4 + = 9